Prawnicy w samorządzie: niezależność czy narzędzie władzy?

Prawnicy w samorządzie: niezależność czy narzędzie władzy?
Udostępnij na Facebooku Udostępnij na X Wyślij przez WhatsApp Kopiuj link

Prawnicy w samorządzie – między etosem a oczekiwaniami zleceniodawcy

Wiele osób sądziło, że obsługa prawna samorządów pozostaje poza strefą podejrzeń. W końcu prawnik to zawód zaufania publicznego, objęty kodeksem etyki i standardami samorządu zawodowego. Rzeczywistość okazuje się jednak bardziej skomplikowana. Zgłoszenia od czytelników z całej Polski wskazują na powtarzający się schemat: prawnicy mają pracować nie tyle dla prawa, ile dla wójta, burmistrza, prezydenta, starosty czy marszałka.

Opinia prawna „ustawiona pod oczekiwanie”

Jeden z urzędników miał to ująć wprost: opinia prawna przychodzi już przygotowana pod oczekiwania zleceniodawcy, a przepisy stanowią jedynie tło dekoracyjne. To rodzi pytanie o rzeczywistego beneficjenta obsługi prawnej – ideowo powinni nim być mieszkańcy, formalnie urząd, a w praktyce ten, kto podpisuje umowę i płaci fakturę. Jeśli płaci podmiot, który nie znosi sprzeciwu, to – jak zauważa autor – nie płaci za niezależność, lecz za posłuszeństwo i kreatywną interpretację prawa.

Przykłady z praktyki samorządowej

W skrzynce redakcyjnej pojawiają się historie o opiniach pisanych pod tezę, „dokręcaniu paragrafów” oraz radcach, którzy najpierw byli pracownikami urzędu, następnie stali się zewnętrzną kancelarią dla tego samego urzędu, a w międzyczasie doradzali nieformalnie w sprawach politycznych. W małych samorządach ma to być niemal normą – prawnik jako osobisty interpretator, obrońca tronu i narzędzie walki z przeciwnikami. Kodeks etyki radcy prawnego mówi o niezależności, obiektywizmie i lojalności wobec prawa, ale w praktyce działa inna zasada: „kto płaci, ten wymaga”.

ASO ENERGY PROReklama

Skutki dla mieszkańców i pracowników

Opinia napisana pod oczekiwanie bywa gorsza niż brak opinii, ponieważ daje pozór legalności, którym można później naciskać na pracownika, radnego czy petenta. Autor przywołuje także głośne i ciche przypadki prawników zatrzymanych za łapówki, pełnomocników powiązanych politycznie oraz kancelarii obsługujących równocześnie gminę i firmę startującą w jej przetargach.

Co można zrobić?

Autor proponuje cztery kierunki działań. Po pierwsze – zgłaszanie nieprawidłowości do samorządu radców prawnych i rzecznika dyscyplinarnego, co buduje presję na środowisko. Po drugie – przejrzystość umów, aby mieszkańcy wiedzieli, ile urząd płaci za obsługę prawną, komu i za co. Po trzecie – kontrola konfliktu interesów, by gmina nie zatrudniała prawnika procesującego się z jej mieszkańcami lub obsługującego równocześnie miasto i powiat. Po czwarte – edukacja, aby urzędnicy i radni rozumieli, że opinia prawna to dokument podlegający analizie, a nie objawienie. Autor postuluje też wydzielenie w budżecie biura rady środków na opinie prawne niezależnej kancelarii.

„Prawo ma służyć ludziom, a nie władzy” – podkreśla autor, przypominając, że jeśli prawnik o tym zapomina, warto mu o tym przypomnieć.

Źródło: post Klubu Radnych Razem Lepiej na Facebooku.

Źródło: Razem Lepiej – Klub Radnych Gminy Perlejewo

Fot. facebook.com

ASO ENERGY PROReklama
Firma ON · Partnerstwa lokalne
TWOJA FIRMA.
TWOJE MIASTO.
ZAWSZE ON.

Lokalna reklama, wizytówka premium, artykuł informacyjny — obecność tam, gdzie Twoi klienci szukają informacji o mieście.

START
499 zł / miesiąc
STANDARD
1 499 zł / miesiąc
PREMIUM
2 999 zł / miesiąc
Zostań Partnerem ON →