Funkcjonariusze z siemiatyckiej drogówki zatrzymali do rutynowej kontroli Forda, którego kierowca przekroczył dozwoloną prędkość. Szybko okazało się, że to nie nadmierna prędkość była najpoważniejszym problemem. Za kierownicą siedział 36-letni obywatel Mołdawii, który posługiwał się podrobionym prawem jazdy.
Mężczyzna usłyszał zarzut przestępstwa. Policjanci skierowali również wniosek do Placówki Straży Granicznej o wydanie decyzji zobowiązującej cudzoziemca do powrotu do kraju.
Zgodnie z polskim prawem, posługiwanie się podrobionym dokumentem – w tym prawem jazdy – jest przestępstwem zagrożonym karą pozbawienia wolności nawet do 5 lat. Dodatkowo, cudzoziemcy, którzy naruszają przepisy, mogą zostać objęci procedurą administracyjną prowadzącą do wydalenia z terytorium Polski.
Warto przypomnieć, że podobne przypadki nie należą do odosobnionych. W ostatnich latach polskie służby coraz częściej zatrzymują osoby posługujące się fałszywymi dokumentami, co związane jest m.in. z zaostrzeniem kontroli na wschodniej granicy. W 2025 roku Straż Graniczna odnotowała kilkaset przypadków ujawnienia podrobionych dokumentów, głównie wśród obywateli państw byłego ZSRR oraz Mołdawii.
Sprawa jest w toku. O dalszych losach 36-latka zdecydują organy ścigania oraz sąd.
Źródło: Komenda Powiatowa Policji w Siemiatyczach
Fot. facebook.com

