Strach i zaufanie to narzędzia przestępców
Wyobraź sobie telefon w środku nocy. W słuchawce słyszysz przerażony głos kogoś podającego się za Twojego wnuka. „Babciu, miałem wypadek, potrzebuję pieniędzy” – to zdanie, które dla wielu seniorów staje się początkiem koszmaru. Inny scenariusz: dzwoni rzekomy policjant i prosi o pomoc w „tajnej akcji”, twierdząc, że Twoje oszczędności są zagrożone. Jeszcze inny: ktoś oferuje „pewną inwestycję”, wystarczy tylko przelać środki.
Wszystkie te historie łączy jedno – przestępcy grają na emocjach. Wykorzystują strach, zaufanie, chęć niesienia pomocy i poczucie obowiązku. Podszywają się pod członków rodziny, funkcjonariuszy policji, prokuratorów, a nawet pracowników banków. Coraz częściej sięgają też po sztuczną inteligencję, która pozwala im uwiarygodnić opowieść, a nawet naśladować głos bliskiej osoby.
Skala problemu rośnie
Dane są zatrważające. Od stycznia do września 2026 roku straty poniesione w wyniku oszustw „na legendę” wyniosły niemal 200 milionów złotych. Ponad 3 tysiące pokrzywdzonych to osoby powyżej 60. roku życia. To właśnie seniorzy są najczęściej celem ataków, bo – jak tłumaczą eksperci – mają zgromadzone oszczędności i często mieszkają sami.
Jak się chronić? Cztery kluczowe zasady
1. Zatrzymaj się. Oszuści chcą, żebyś działał pod wpływem strachu, pośpiechu lub poczucia obowiązku. Nie podejmuj decyzji pod presją. Masz prawo przerwać rozmowę w każdej chwili.
2. Sprawdź. Zadzwoń do bliskiej osoby na znany Ci numer. Jeśli ktoś podaje się za policjanta, prokuratora lub pracownika banku, rozłącz się i samodzielnie skontaktuj z daną instytucją. Nie oddzwaniaj na numer wskazany przez rozmówcę.
3. Ustal hasło rodzinne. Umów się z najbliższymi na hasło, które pomoże potwierdzić ich tożsamość. Pamiętaj jednak, że nawet znajomy głos nie daje gwarancji, że rozmawiasz z właściwą osobą – zwłaszcza w dobie AI.
4. Chroń pieniądze i dane. Nie przekazuj gotówki, nie wykonuj przelewów, nie podawaj kodów BLIK, haseł ani danych do bankowości na polecenie nieznajomego. Nie instaluj aplikacji, które ktoś każe Ci pobrać.
Pamiętaj – prawdziwy policjant nie żąda pieniędzy
Policja ani żadna inna instytucja nie prosi o przekazywanie pieniędzy w ramach tajnych akcji. Prawdziwy funkcjonariusz nie będzie nakłaniał Cię do oddania oszczędności, aby je „zabezpieczyć”. Jeśli ktoś dzwoni z dramatyczną wiadomością, żąda pieniędzy i zabrania kontaktować się z rodziną – to sygnał alarmowy.
Podejrzewasz oszustwo? Przerwij rozmowę, nie przekazuj pieniędzy. Jeśli doszło do wyłudzenia, jak najszybciej skontaktuj się z bankiem i powiadom Policję. W sytuacji bezpośredniego zagrożenia dzwoń pod numer 112.
Jedna rozmowa może uratować oszczędności
Najważniejsze, co możesz zrobić – porozmawiaj o tym z rodzicami, dziadkami i bliskimi. Przekaż im te zasady. Jedna rozmowa może uchronić kogoś przed utratą oszczędności całego życia.
„Oszuści żerują na zaufaniu i emocjach. Edukacja i czujność to nasza najlepsza broń” – podkreślają eksperci ds. bezpieczeństwa.
Źródło: Komenda Powiatowa Policji w Siemiatyczach
Fot. facebook.com

